"My mamy dobre ubezpieczenie, bo przy kredycie". Ale czy na pewno?
Kiedy przychodzimy do Banku po tzn. "Hipotekę" brak jest analizy potrzeb klienta czy nawet ankiety medycznej. Zazwyczaj Banki wymagają ubezpieczenia od tzn. "murów" i nażycie z cesją na bank.
Przykład: Małżeństwo z Wrocławia kupowało mieszkanie wiedząc, że zdolność kredytowa pochodzi tylko od małżonka i kredyt wzięli wyłącznie na niego. Niestety maż zmarł na zawał, po śmierci nie została wypłacona polisa, a co za tym idzie kredyt nie został spłacony. Argument był taki, że Ubezpieczony maż w dwa lata przez wzięciem kredytu był dwa razy u Kardiologa- a były to wizyty profilaktyczne. Zobowiązanie zostało i żona już w pojedynkę musiała się zmierzyć z tym problemem.
Co można zrobić ?
Warto sprawdzić jakie ubezpieczenie jest do kredytu, może warto je rozszerzyć o tzn. "rzeczy ruchome" a nie same "mury". Czasami Bank wymaga wzięcia polisy u siebie jako warunek udzielania pożyczki, ale z czasem warto pomyśleć o dodatkowej ochronie, która naprawdę będzie nas i naszych najbliższych chroniła. ;
Najważniejsze, aby czytać dokumenty, bo później niestety ale możemy zostać z dużym życiowym obciążeniem.
